Site Loader

Co prawda budowy naszego wymarzonego domu nie możemy jeszcze rozpocząć, ponieważ nadal czekamy na pozwolenie na budowę. Jednak jest coś, czym możemy zająć się już teraz, a mianowicie – przygotowanie działki do rozpoczęcia budowy. My już poczyniliśmy pierwsze kroki w tym kierunku, choć przed nami jeszcze kilka, którymi zajmiemy się w najbliższym czasie.

Pozbycie się niepotrzebnych drzew i krzewów

Na końcu naszej działki rosły młode dzikie brzózki. Szczerze mówiąc, z ogromną przyjemnością zostawiłabym je tak jak były, gdyby nie kilka aspektów. Na przykład bardzo nierówny teren. Było na nim pełno górek i dołków i jeszcze gigantycznych zagłębień od starych i nowych korzeni. Najgorzej to wyglądało właśnie na samym końcu działki, gdzie brzózki rosły gęsto i w dużej ilości, w dodatku w otoczeniu różnych innych rosnących dziko drzewek i krzewów, których nie chcieliśmy zachować. Przypadkowe krzaczki rozsiały się też w kilku innych miejscach. Ponadto na terenie całej działki można było znaleźć różnorodne odpady, zakopane lub nie, a w dużej części znajdowały się one właśnie w naszym mini zagajniczku. Dlatego niedługo po kupnie działki pozbyliśmy się zbędnej roślinności, by móc gładko wjechać koparką, zrównać teren i oczyścić go ze śmieci.

Równanie

Z równaniem ziemi troszkę nam się przeciągnęło, ale nareszcie mogę powiedzieć – mamy to! Kopara wjechała na nasze włości, przekopała, porównała, usunęła korzenie, przyklepała ziemię w dziurach, usypała górkę do zjeżdżania sankami i tak oto poczuliśmy się jak na prawdziwym placu budowy – goła ziemia i to by było na tyle. 

Kontenerek

Właściwie nie wiem, jak nazwać składzik, który powstał na naszej działce. Jest to nieduża paka od ciężarówki. Na razie trzymamy w niej jakieś nieistotne przydasie, plastikowe krzesła i grilla. Docelowo zaczną się tam pojawiać różne sprzęty. Nasz kontenerek posiada zamknięcie i właściwie nic więcej od niego na tym etapie nie wymagamy. Przykleiliśmy się do przyczepy sąsiada i tak sobie stoją te nasze prowizoryczne składziki.

Znaki graniczne

W rogach naszej działki, jeszcze zanim ją kupiliśmy, zostały już wykonane znaki graniczne. Niestety te, które się ostały, to dwa słupki na tyłach. Z przodu słupków brak, możemy jedynie bazować na tych postawionych w rzędzie u kilku dalszych sąsiadów, by mniej więcej oszacować, gdzie przebiega granica. Nie wiem, czy nasze znaczniki zostały rozkradzione, czy tak mocno wrosły w ziemię, że zniknęły. Przed rozpoczęciem budowy i pomyśleniem o jakimkolwiek ogrodzeniu, będziemy musieli je uzupełnić.

Ogrodzenie terenu budowy

Ogrodzenie to także punkt “na przyszłość”. Przed jego wykonaniem potrzebujemy uzupełnienia wspomnianych znaczników. Kolejne co nas wstrzymuje, to sąsiedzi – żaden jeszcze nie podjął się ogradzania swojego terenu, a z naszą działką graniczą cztery inne – po jednej z boków i dwie z tyłu. Nie spieszy nam się, żeby na nasz koszt fundować wszystkim sąsiadom kawałek ogrodzenia. Poza tym, zgodnie z prawem, jeśli samodzielnie podejmujemy się ogradzania swojego terenu, słupki powinny znajdować się w całości na nim, nie na granicy. Nie chcemy odejmować sobie powierzchni. Dlatego nie podejmiemy się wykonania ogrodzenia, dopóki nie będzie to absolutnie konieczne.

Wytyczenie granic budynku

Ten etap jeszcze przed nami i bardzo, ale to bardzo nie mogę się go doczekać. Wstrzymujemy się do momentu uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę, bo chcemy, żeby wszystko odbyło się zgodnie z prawem – choć wiem, że kilku naszych sąsiadów nieco się “pospieszyło” z rozpoczęciem swoich budów i nie słyszałam, żeby spotkały ich jakieś konsekwencje. Mimo wszystko budowa nie zając, nie chcemy ryzykować.

Czekam na ten etap z niecierpliwością, żeby móc już pochodzić sobie po obrysie budynku i wczuć w te wszystkie przyszłe pomieszczenia. Ach, jak bardzo czekam!

Utwardzenie nawierzchni dojazdowej

Przed rozpoczęciem budowy planujemy wysypać trochę gruzu w miejscu naszego wjazdu do garażu. Chcemy zminimalizować ryzyko zapadania się gruntu, tworzenia się kolein, kałuż i błota w wyniku prac cięższego sprzętu. Prawdopodobnie zajmiemy się tym już niedługo, gdyż na takie prace nie jest wymagane pozwolenie na budowę.

Zapewnienie prądu i wody na budowę

Postanowiliśmy stawiać nasz dom przy pomocy agregatu, nie decydując się na prąd budowlany. Przed rozpoczęciem budowy będziemy więc musieli zaopatrzyć się w odpowiedni agregat. Drugą ważną kwestią jest dostęp do wody. Na początku będziemy korzystać z dużego zbiornika (tzw. mauzera), który zapełnimy dzięki uprzejmości mieszkającej niedaleko koleżanki, posiadającej studnię. W którymś momencie wykopiemy własną studnię, która w pierwszych latach będzie źródłem zaopatrzenia naszego domu w wodę, gdyż wodociągi jeszcze do nas nie dotarły. Do korzystania z niej również przyda się agregat.

Żółta tablica informacyjna

Zanim przystąpimy do budowy, będziemy musieli zawiesić tablicę z wszelkimi niezbędnymi informacjami, dotyczącymi naszej inwestycji.

Przygotowanie miejsca na działce do składowania materiałów budowlanych; kosz na śmieci, toaleta

Przyznam szczerze, że tymi zagadnieniami jeszcze się nie zainteresowaliśmy. Wiem, że wyznaczenie miejsca do składowania materiałów będzie wymagane. Musi ono być odpowiednio przygotowane i zabezpieczone. Śmieci z budowy powinny być w miarę uporządkowane i posortowane. Pomoże to też zachować względny porządek i uniknąć gromadzenia się wszelakich folii i resztek innych materiałów w moim przyszłym ogrodzie. Myślę, że to są takie kwestie, które rozwiążą się “w praniu”.

Koparencja
Pobojowisko
Górka do zjeżdżania sankami

Mam ogromną nadzieję, że o niczym nie zapomnieliśmy. Po odhaczeniu wszystkich punktów z listy powinniśmy gładko i sprawnie rozpocząć budowę. Tak o sobie optymistycznie zakładam, choć po przebojach z formalnościami spodziewam się, że na naszej drodze mogą pojawić się jakieś trudności. Jak tylko coś się u nas ruszy, na pewno dam znać!

Karolina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *