Site Loader

W poprzednim wpisie Wybraliśmy projekt domu! pisałam o tym, jak doszło do wyboru projektu Dawid II (z tej strony pochodzą wykorzystane we wpisie zdjęcia). To projekt domu, który najlepiej odpowiadał naszym wymaganiom.

Jednak nawet najlepiej dopasowany projekt można uczynić jeszcze doskonalszym, więc dlaczego nie skorzystać? My na etapie adaptacji poprosiliśmy architektkę o dokonanie kilku drobnych zmian i jednej poważniejszej, dotyczącej szerokości domu.

1. Garaż

Najistotniejszą zmianą konstrukcyjną w wybranym przez nas projekcie, będzie poszerzenie garażu do 5 m. W ten sposób osiągniemy maksymalną szerokość domu dopuszczalną dla naszej działki. Mężowi zależało na tym, żeby w garażu móc swobodnie majsterkować przy aucie i motocyklu. 

Początkowo szukaliśmy projektu z garażem dwustanowiskowym, ale jeśli taki mieścił się na naszej działce, to projekt domu nam nie odpowiadał. Z kolei jeśli projekt był idealny, to niestety za szeroki.

Aby poszerzenie budynku było możliwe, podjęliśmy decyzję o usunięciu okien ze ściany bocznej od strony północnej, co pozwoli na zbliżenie się do granicy na 3 m zamiast 4 m.

W zamian dodamy okna od strony ogrodu i stworzymy wnękę, w której będziemy trzymać rowery – takie rozwiązanie podpatrzyłam w wersji projektu Dawid V. Wnęka powstanie kosztem pomniejszenia pomieszczenia gospodarczego, ale możemy sobie na to pozwolić, gdyż nasz dom będzie ogrzewany gazem.

2. Pomieszczenie nad garażem

W związku z poszerzeniem garażu, powierzchnię zwiększy też pomieszczenie nad nim, oznaczone jako strych. Niestety tutaj również musieliśmy zrezygnować z okien w ścianie bocznej, które zastąpimy oknami dachowymi od frontu i od ogrodu.

Z dużym prawdopodobieństwem przez parę lat nie będziemy w ogóle korzystać z tego pomieszczenia, ponieważ nie będzie nam potrzebne. Mamy na nie kilka pomysłów, najprawdopodobniej kiedyś zrobimy w nim gabinet z funkcją pokoju gościnnego. Jeśli będzie taka potrzeba, to wygospodarujemy w nim miejsce na garderobę, ale na razie jest to tylko pomysł. 

Moim marzeniem jest, żeby ze względu na obustronnie skośny sufit w tym pomieszczeniu, jako jedynym w naszym domu, zostawić na wierzchu dekoracyjne drewniane belki.

3. Otwarta przestrzeń na parterze

Od początku stawialiśmy na otwartą przestrzeń pomiędzy salonem, jadalnią i kuchnią. Równocześnie niezbyt podobały się nam projekty, gdzie pomieszczenia te były zbytnio ze sobą złączone, jakby zlane. W oryginalnym projekcie Dawid co prawda kuchnię oddziela ściana, ale spodobał nam się układ pomieszczeń, z wyraźnie zaznaczonym podziałem stref. Osobiście najbardziej podoba mi się to, że siedząc przy stole w jadalni, nie będzie można wykręcać się i zerkać na telewizor. Poza tym lubię siedzieć przy stole, więc cieszę się, że będzie on dobrze doświetlony i umiejscowiony w takim przyjaznym kąciku, z przeszkleniem z dwóch stron. 

Od razu wiedziałam, że jeśli zdecydujemy się na projekt Dawid, to usuniemy ścianę oddzielającą kuchnię od jadalni i zrobimy coś w rodzaju małej otwartej wyspy z dwoma siedziskami. Ostatecznie poszliśmy nawet dalej, rezygnując z mikroskopijnej spiżarni w celu maksymalnego otworzenia na siebie pomieszczeń. Z tego samego powodu zdecydowaliśmy się na usunięcie ściany oddzielającej salon od schodów i zastąpienie jej barierką.

4. Widna kuchnia

W oryginalnym projekcie spodobało nam się narożne okno w kuchni, jednak żałowaliśmy, że boczna część ma jedynie 50 cm. Dlatego postanowiliśmy przenieść narożnik okna na drugą stronę, powiększyć je i stworzyć widną, większą i bardziej otwartą wizualnie przestrzeń. Marzę jeszcze o zrównaniu poziomu blatu z parapetem, żeby wyciągnąć go pod samo okno, i w tym narożniku ustawić w rzędzie doniczki z ziołami. 

5. Układ ścian i pomieszczeń na poddaszu

Jako że zmiany w układzie ścian na poddaszu są zmianami nieistotnymi, których możemy dokonać na etapie budowy, zostawiliśmy na razie tę kwestię otwartą. Na pewno naszą sypialnię urządzimy od strony frontowej, czyli wschodniej, co jest moim marzeniem. Uwielbiam być budzona przez promienie słońca i napawa mnie to optymizmem.

Kwestia nad którą się zastanawiamy, to powiększenie sypialni kosztem pokoju po drugiej stronie domu i wygospodarowanie niewielkiej garderoby. W ten sposób zrównałaby się powierzchnia dwóch pokojów, które z założenia mają być dziecięcymi. Zmiana dotyczyłaby też umiejscowienia drzwi do pokojów pod skosem, co wydaje mi się dobrym zabiegiem wizualnym dla tych pomieszczeń – drzwi nie będą się otwierać pod kątem 90 stopni na ścianę, czego osobiście bardzo nie lubię.

Trochę obawiam się, że przy takim rozwiązaniu pomniejszymy niepotrzebnie metraż pokojów kosztem niefunkcjonalnej garderoby, więc wstrzymujemy się z decyzją do ostatniego momentu, kiedy będziemy mogli stanąć na poddaszu i namacalnie przekonać się, jak wygląda ta przestrzeń.

6. Dodatkowe okno

Zastanawiam się, czy pokój bez okna dachowego nie będzie zbyt ciemny. Tak jak w przypadku ścian na poddaszu, zdecydowaliśmy o wstrzymaniu się z decyzją o dodatkowym oknie do momentu, kiedy dom będzie już stał i zobaczymy, jak rozchodzi się po nim światło. Na etapie budowy mamy możliwość podejmowania decyzji o umieszczeniu drzwi i okien, więc jeśli zajdzie taka konieczność, to z niej skorzystamy.

Jak widzicie, zmian w naszym projekcie nie będzie wiele. Uniknęliśmy ich poprzez dokładną analizę projektów i wybór najlepiej dopasowanego do nas. Dzięki temu zaoszczędziliśmy, wybierając projekt gotowy, zamiast decydować się na indywidualny. Ja już jestem zakochana w Dawidzie i nie mogę się go doczekać. 

7. Podnieśliśmy ściankę kolankową

Prawie bym zapomniała! Zaprojektowana ścianka kolankowa wynosi ok. 75 cm. Pokoje na górze do największych nie należą, więc postanowiliśmy podnieść ściankę kolankową o wysokość jednego bloczka, do ok. 1 m. Ponoć jest to optymalna wysokość ścianki kolankowej, pozwalająca na umieszczenie pod nią swobodnie mebli, a i wygodniej będzie się wstawać z łóżka, bez obaw o uderzenie w sufit głową.

A Wy zdecydowaliście się na projekt indywidualny czy gotowy? Czy wprowadzaliście jakieś zmiany? Jesteście zadowoleni z wyboru? Koniecznie podzielcie się doświadczeniami!

Karolina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *