Rok temu przygotowywałam się do swojego ślubu

Pozostał do niego miesiąc – to wystarczająco dużo czasu, żeby odczuwać coraz większe zniecierpliwienie pomieszane z radosnym wyczekiwaniem. Równocześnie na tyle mało, żeby się coraz bardziej denerwować i martwić tym, co może pójść nie tak. W tym roku dziękuję losowi, że mój ślub odbył się bez przeszkód. Że w ogóle…