Site Loader

Nie da się uniknąć dobrych rad w życiu. Niektórych lepszych, innych gorszych. Każdy ma coś do powiedzenia o naszych wyborach życiowych. Przy okazji budowy domu, choć jeszcze jej nie rozpoczęliśmy, zebrałam już parę perełek zasłyszanych od ludzi, których bardzo interesuje nasze życie. Część z nich z pewnością kierowała się dobrymi intencjami, niemniej takie gadanie i wtrącanie się bywa irytujące, a czasem nawet zabawne. Poniżej umieszczam 10 “dobrych rad” i komentarzy dotyczących budowy domu, z którymi zdarzyło nam się spotkać. Zaczynamy!

1. Po co wam poddasze? Teraz buduje się parterówki.

Hmm… bo o domu z poddaszem marzyłam przez całe życie. Marzyłam o skosach w sypialni, o pięknych drewnianych schodach, o wyraźnym oddzieleniu piętrami strefy dziennej od nocnej. Tak uzgodniłam z mężem. Poza tym dom z poddaszem oszczędza przestrzeń działki w porównaniu do parterówki, a nasz ogród i tak do specjalnie wielkich nie będzie należał.

2. Cztery pokoje? A po co wam tyle? Przecież nie macie dzieci.

Ale planujemy. A dom budujemy z założeniem, że spędzimy w nim długie, długie lata. Poza tym nawet jeśli nie zdecydujemy się na dzieci, to jest nasza sprawa, ile chcemy mieć pokojów. Ja na przykład w jednym z nich planuję mieć gabinet z prawdziwego zdarzenia. I nawet gdybyśmy pozostali jedynie we dwójkę, to mam wiele pomysłów na zagospodarowanie reszty pokojów. 

3. Jakiś mały ten wasz domek. Jak się buduje dom, to powinien być duży.

Dlaczego dom musi być duży? My chcieliśmy mały. I tak będzie większy, niż planowaliśmy. Szukaliśmy projektu do 100 m². Nasz będzie tyle miał, ale powierzchni użytkowej. Do tego garaż, pomieszczenie gospodarcze i pomieszczenie nad nimi. Nie zapominajmy, że przy wyliczaniu powierzchni użytkowej odejmuje się część powierzchni pod skosami. Jak dla mnie to dom będzie całkiem słusznych rozmiarów. Każdemu pasuje co innego. Gdyby wszystkim odpowiadało to samo, to wszystkie domy wyglądałyby identycznie.

4. Ten salon jakiś taki mały. Nie pomyśleliście, jak pomieścicie gości.

Jakby to powiedzieć… dom budujemy po to, żeby nam się w nim dobrze mieszkało. Nam. A nie gościom. Bo to my w tym miejscu będziemy żyć na co dzień, a tyle gości, żeby się mieli nie pomieścić, to będziemy mieć od święta. I nie uważam, żeby ktoś miał prawo mieć do nas pretensje, że jest mu u nas ciasno. To nasz dom, dopasowany dla nas.

Na obronę swoją i swojego domu dodam tylko, że nie uważam, aby nasza przestrzeń dzienna była zbyt mała. Spokojnie zmieści się w niej całe nasze obecne mieszkanie razem z kuchnią i łazienką. Nie potrzebujemy hangaru do pomieszczenia tabunu gości.

5. Kominek? Teraz już nie pali się kominkiem.

Naprawdę? Otóż niektórzy mają kominki i nawet z nich korzystają. Poza tym kominek nie będzie naszym głównym źródłem ciepła, a jedynie elementem dekoracyjnym, tworzącym klimat ciepłego, małego domku. Ekstrawagancko? To samo ktoś może powiedzieć o ludziach, którzy zostawiają otwartą przestrzeń nad salonem, czy wstawiają w całym domu wielgachne okna od podłogi do sufitu. Tak jak już pisałam – co kto lubi!

6. Garaż w bryle budynku? Eee, ja to bym postawił wolnostojący. To bardziej ekonomiczne.

To stawiaj, nikt ci nie broni. My przeanalizowaliśmy za i przeciw i wybraliśmy taki, który będzie najlepiej pasował do nas i do naszej działki. Chociażby dlatego że:

  1. Mamy działkę wąską i długą. Wolnostojący garaż musiałby stać albo na samym przodzie, albo na tyle działki – a garażu do ogrodu to ja zapraszać nie chciałam! 
  2. Ze względu na decyzję o likwidacji z projektu spiżarki spodziewam się, że część zapasów wyląduje w garażu. 
  3. W przypadku deszczu marzę o swobodnym wjechaniu samochodem do garażu i suchym przejściu do domu. 

Dla mnie te i inne argumenty są ważne, dla ciebie nie muszą.

7. Jakaś mała ta wasza działka. Nie było większych?

Były 🙂 Poza naszym budżetem. Albo w nieodpowiadającej nam lokalizacji. Poza tym przeanalizowaliśmy, na jakim stylu życia nam zależy, i doszliśmy do wniosku, że około 10 arów to dla nas metraż idealny. Zmieści się wszystko, co trzeba, i jeszcze zostanie sporo wolnego miejsca. A przy tym nie zaharujemy się w ogrodzie na amen. No co mam powiedzieć, jednak mieszczuchy z nas, choć z ciągotkami do natury.

8. Ale sobie wzięliście na głowę kłopot. Po co wam to?

No wzięliśmy, nie da się ukryć. Budowa domu – zwłaszcza w systemie gospodarczym – nie jest prosta, szybka i przyjemna. Ale na końcu przyświeca nam nasz upragniony cel, a wszystko, co doprowadzi nas do jego osiągnięcia, będziemy wspominać po latach – z przyjemnością, z ulgą, albo ze śmiechem. Doświadczenia, które zgromadzimy po drodze, wpłyną na nas jako osobne jednostki i jako małżeństwo. Taką sobie drogę wybraliśmy i chcemy spełniać swoje marzenia. Czy słusznie? To się okaże.

9. A Kowalski to kupił mieszkanie i już mieszka.

To fajnie, że Kowalski sobie kupił mieszkanie. Fajnie, że Nowak kupił dom w stanie deweloperskim. I naprawdę świetnie, że Iksiński dostał w spadku dom po wujku i teraz tylko wyremontuje i już. A my kupiliśmy działkę i wybudujemy na niej dom. Czy któreś z nas jest lepsze? Nie sądzę. Każdy dokonał własnego wyboru (oby własnego!) i będzie żył tak, jak chce. Życzę każdemu z całego serca, aby wybory okazały się słuszne i przyniosły szczęście. A nawet jeśli nie, to aby były cenną lekcją i nauką na przyszłość, bo właśnie temu służą potknięcia.

10. To wy JESZCZE nie zaczęliście budowy?!

No nie. Nie wyszło.

A więcej na ten temat przeczytasz TU.

Na koniec dodam, że wpis jest absolutnie subiektywny i nie musisz zgadzać się z moją opinią, tak jak ja nie zgadzam się z opiniami osób, które udzielają nam takich “dobrych rad”. Proszę się też nie obrażać, bo traktuję ten temat z przymrużeniem oka.

A jeżeli na swojej drodze spotkałaś/eś się ze wspaniałymi “dobrymi radami”, podziel się w komentarzu tutaj lub pod postem na Instagramie! Bardzo chętnie poczytam 🙂

Wyświetl ten post na Instagramie.

Po powrocie z wakacji wybraliśmy się na naszą działkę, by skontrolować, co tam się zmieniło. Oprócz tego, że buduje się już trzech sąsiadów pod rząd i prezentują różne stadium zaawansowania fundamentów, to nic się nie zmieniło ???? no może przybyła nam kałuża w salonie ???? chociaż dobra, to nie kałuża, to zalążek basenu. Przy okazji załapaliśmy się na zachód słońca. Taki widok będziemy w przyszłości podziwiać z naszego tarasu oraz z okien salonu. O ile nie zasłoni go nam jakiś sąsiad ???? Jak widać na załączonym obrazku, u nas prace jeszcze nie ruszyły. To jednak nie powstrzymuje naszej rodziny, znajomych i przypadkowych ludzi od udzielania "dobrych rad", zaczynając od wyboru działki, przez wybór projektu, po porady dotyczące budowy i urządzania. Ach, jak lubię słuchać komentarzy ludzi przekonanych o swojej racji, niedopuszczających myśli o tym, że ktoś może mieć inną wizję na siebie i swoje życie ❤ Znacie to? "Po co wam poddasze?" "Za mały ten wasz dom" "Nie było większych działek?" Te i inne słowa pojawiają się w moim najnowszym wpisie na blogu "10 dobrych rad dotyczących budowy domu", do którego lektury serdecznie Was zachęcam ???? Link oczywiście znajdziecie w BIO. Jestem bardzo ciekawa jakie "dobre rady" i komentarze dotyczące budowy domu Wy usłyszeliście? Podzielcie się w komentarzu, chętnie poczytam! ❤ ____________________ #budowa2020 #budowasystememgospodarczym #budowadomu #budowa #budowaodzera #budujemyw2020 #budujemysię #budujemy #budujemydom #budujemysie #dzialkawmiescie #dzialkabudowlana #działkapoddom #działkawmieście #działkabudowlana #naszadziałka #naszadzialka #widokzokna #widokztarasu #tubedziedom #będziedom #bedziedomek #bedziedom

Post udostępniony przez Dom przy magnolii ???? (@karolinatokarzewska)

Karolina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ślub i wesele

Dom

Rodzina